piątek, 20 sierpnia 2010

Zaczęłam grać w Second Life

Witajcie. Jak zwykle po dłuższej przerwie. Lato dobiega końca jak napisał Gummon na razie wszystko czeka w szafach, ostatnio jednak ubrałam długie kozaki po dwumiesięcznej przerwie i było super. Ale nie o tym chciałam pisać. Ostatnio zauważyliśmy że fetyszowe ciuchy przenikają do każdej dziedziny wirtualnego świata: gier, sztuki renderowania o czym traktuje poprzedni post Gummona, a też do drugiego wirtualnego świata. O istnieniu Second Life dowiedziałam się już wiele lat temu, ba nawet zarejestrowałam awatara, który pewnie zginął w czeluściach serwerów Linden Lab. Niestety granie na łączu 512k było praktycznie niemożliwe. Co z tego że klient się uruchomił, teleportnęłam się tam i tam i potem i tak zostałam wywalona. Teraz jest dużo lepiej, można fajnie pograć. A najfajniejsze jest to że można swoją odpowiedniczkę ubrać w naprawdę świetne ciuchy. Jak w prawdziwym świecie istnieją też kreatorzy mody lateksowej i ich wyroby są bardzo ekstrawaganckie. Dla przykładu kilka zdjęć z tej gry. Aha nick mojego avatara to gummi Alphaville. Zapraszam.


Lateksowy strój czerwonego kapturka - tak się czasami poruszam po SL





Klasyka tematu - lateksowa pokojówka w odpowiedniej masce z ponytailem. Zwraca uwagę natychmiast. Ciekawe czemu Czerwony Kapturek mniej



No i oczywiście strój dominy - prawda że niczego sobie

niedziela, 8 sierpnia 2010

Fetish art cz 1.

Już połowa lata a więc czas przygotowywania się do chłodnych jesiennych dni. Zwykle wszystkie ubranka o tej porze czekają na lepsze czasy, bo jeśli temperatura na zewnątrz oscyluje wokół 35 stopni, to raczej chciałoby się wyskoczyć z własnej skóry niż ubierać coś. Ostatnio dużo uwagi poświęciłem dość prężnie rozwijającej się dziedzinie jaką jest Fetish Art - a mianowicie komputerowo generowane fetyszowe grafiki nierzeczywistej urody. Po przeglądzie możliwości jakie dają takie aplikacje jak DAZ 3d jestem naprawdę pod wrażeniem. Grupy zapaleńców stworzyły już chyba wszystko co potrzebne - lochy, studia BDSM, pełna gama ubrań ze skóry, lateksu, mundurków, dziesiątki postaci. Tylko renderować i renderować. Niektóre grafiki spotkane w sieci są naprawdę niezłe. Ja nie mam talentu ani cierpliwości do tworzenia takich scen, ale może się kiedyś tym zajmę dogłębniej - ot jako pewna odskocznia. Może się przy tym nauczę trochę modelowania 3D - zawszę się przyda: A oto kilka próbek. Prawda że całkiem sympatycznych...





środa, 16 czerwca 2010

Stroje domin cd.

Znowu naszła mnie ochota na małą video-aktualizację bloga. Tym razem dwa fragmenty z filmu stajni EVS. Wyróżniają się tym że w obydwu scenach dominy są ubrane w fantastyczne czapki. W szczególności polecam drugi fragmencik i pytanie do facetów czy odmówilibyście tak ubranej Pani wspólnego spaceru po mieście???

piątek, 14 maja 2010

MR and PSP czyli idealny strój dominy

Wędrując po Internecie można odnaleźć wiele osób dla których fetyszowe ubiory to po prostu styl życia. Nie mają żadnych zahamowań przed manifestowaniem tego na zewnątrz. Robią sesje fotograficzne, chodzą na fetysz-bale i inne eventy.....ale niestety nie w naszym kraju, gdzie scena jest bardzo bardzo podziemna. Wyszperałem poprzez Rubberpala profil Pani ukrywającej się pod pseudonimem "MR and PSP". Jej kilka zdjęć pokazuje chyba najlepszy możliwy do osiągnięcia strój dominy. Niezbyt to poprzednie zdanie mi wyszło :) Ale wracając do meritum - właśnie w taką kombinację ubiera się czasami Kasia jak ma ochotę na bycie stroną dominującą. Oczywiście nie mamy ciuchów aż tak dobrej jakości - te komplety kosztują krocie - ale nasze też nie są najgorsze. Ta Pani to wzór do naśladowania...





wtorek, 4 maja 2010

Po kolejnej przerwie...

Po długiej przerwie znowu witamy wśród żywych. Tak po prostu chwilowo straciłem wenę do pisania o fetyszach. Co nie oznacza że przestaliśmy się bawić w te klocki. Niestety zawsze przychodzi taki moment, że trzeba dać odpocząć wszystkim dziwnym ciuszkom i powrócić do korzeni, czyli seksu bez żadnych dodatkowych ubrań. Piszę niestety, ale jest to dobry test na sprawdzenie czy jeszcze możemy się obyć bez dodatkowych gadżetów, czy to już nas permanentnie nudzi. Tym razem wyszło dobrze. Ale co będzie za kilkanaście lat tego naprawdę nie wiem. Co do blogu to przygotowałem kilka krótkich wstawek video obejmujących najlepsze wg mnie tzn momenty i fetyszowe stroje. Dziś próbka - dziewczyna w perfekcyjnym stroju. Po prostu czysty fetysz - no może trochę brakuje rękawiczek. Popatrzcie.....



Super nie? Teraz jeszcze dwie panienki z filmu Teen Fetish. Poubierane jak najbardziej prawidłowo, choć mi się bardziej widzi ta w czerwonych kozaczkach. Niezbyt podobają mi się przezroczyste gorsety. Ale czapka, chyba bardziej mi się podoba w pierwszym wydaniu





A na koniec absolutny cukiereczek - dwa fragmenty z filmu "Gorąca agentka" w roli głównej Athena Massey. Wbrew pozorom to nie jest film pornograficzny. Strój natomiast w jaki jest ubrana Athena w połączeniu z urodą tworzy mieszankę piorunującą.



środa, 10 lutego 2010

No i mam już swoją upragnioną czapkę. Jak dostałam ją od razu zapragnęłam przymierzyć i zobaczyć jak wyglądam. Ubrałam długie kozaki, gorset, długie rękawiczki, wszystko oczywiście z czarnego lacku i na koniec przedmiot mojego pożądania. Pierwsze wrażenie - czapka jest bardzo sztywna, reguluje się w pewnym zakresie, ale jest to rozmiar raczej typowo dla kobiet. Wykonana jest bardzo solidnie no i ten fetyszowy look - coś czego nie da się tak ot opisać. Daszek czapki jest skierowany w dół, trochę ocienia twarz i oczy - domina staje się przez to bardziej tajemniczą osobą. Ogólnie naprawdę świetny dodatek, choć mógłby być nieco wygodniejszy. Czapkę można ubrać bardziej na tył głowy, dzięki czemu przednia część jest taka bardziej "stercząca" - może to niezbyt fortunne słowo, ale nic mądrzejszego nie przychodzi mi na myśl. Może kilka zdjęć czapki pokażę kiedyś na tym blogu, a dzisiaj by pozostać w temacie kilka zdjęć z filmiku który dosyć zapadł mi ostatnio w pamięć. Fabuła - jak zwykle w takich tworach męczenie i wiązanie, ale naprawdę świetne stroje. I zobaczcie takie czapki świetnie się też prezentują z góry - lśniąca kolista powierzchnia....raj dla fetyszystów.










piątek, 8 stycznia 2010

Nowy rok - nowa czapka....

Pierwszy wpis w nowym roku będzie okraszony kilkoma zdjęciami stroju, a właściwie czapki którą muszę sobie kupić w tym roku. Jest to chyba najbardziej fetyszowa czapka dostępna w handlu, model firmy Ledapol. Mam już podobną, ale nie aż tak ostrą od AnityB. W ogóle oferta takich czapek jest zadziwiająco skromna. Ot trzy modele lackowe, pięć skórzanych i reszta to chyba na indywidualne zamówienie. Na ebay-u nie jest dużo lepiej. A szkoda bo jak już pisałam wiele razy to jest niezbędna część stroju dominy, tak jak kozaki. Pomijając fakt że taka czapka świetnie pasuje też facetowi do stroju mastera. A oto fotki. Prawda że pani Kilmer prezentuje się świetnie w tej czapce i o ile gorzej i mniej stanowczo wyglądałaby bez niej?