czwartek, 8 marca 2012

Printed Latex z Rubber 55

Nigdy nie byliśmy wielkimi fanami transparentnego lateksu. Ja zawsze uważałem go za najmniej ciekawy rodzaj tego fetyszowego materiału. Jedynym zastosowaniem w którym jako tako go widziałem to przednia część maski - dająca bardzo fajny efekt. Jeśli chodzi o resztę ubioru to jednak jesteśmy tradycjonalistami - wolimy latex nietransparentny. Jednak czasami pojawiają się kreacje obok których trudno przejść obojętnie. Jedną z nich jest floral print z firmy Rubber 55 prezentowany przez modelkę Latex Lucy. Jest to dość nowy trend w świecie lateksowej mody - tzw printed latex. Zastosowanie tej techniki spowodowało że nieciekawa transparentna standardowa kreacja nabrała takiego ognia, że jest od pewnego czasu w kręgu naszego zainteresowania. Cena całego kompletu jest wysoka, ale w porównaniu do cen masek kobiecych z poprzedniego wpisu to nie zabija. A teraz kilka zdjęć. Prawda że tak ubranej dziewczynie nie sposób się oprzeć....




poniedziałek, 30 stycznia 2012

Maski kobiet

Kilka miesięcy temu pisałem trochę o maskach female czyli maskach z twarzą kobiety. Dzisiaj chcę nieco rozwinąć ten temat jako iż staje się coraz bardziej popularny. I to nie tylko u Panów którzy chcą się możliwie najbardziej upodobnić do typowej sissy maid, ale również u kobiet z krwi i kości. Niektórzy mają potrzebę stworzenia swojego alter ego i bardzo często maska kobiety jest podstawą do tego. Długo się zastanawiałem dlaczego takie przebranie jest dość popularne i doszedłem do wniosku że daje o wiele większe możliwości kreowania indywidualnego wyglądu niż zwykłe maski. W połączeniu z niezbędną peruką można osiągnąć bardzo ciekawe i zachęcające rezultaty. Trzeba bowiem przyznać że zakładając standardowy catsuit i standardową maskę wyglądamy podobnie do tysięcy innych fetyszystów i taki wygląd jest trochę standardowy i oklepany. No oklepany to może za wielkie słowo bo w naszym kraju lateks to wciąż rzadkość. Na youtube można znaleźć dużo ciekawych filmów w tym temacie- wystarczy wpisać "female mask". W ogóle w ostatnim czasie zauważyłem że bardzo dużo materiałów ukierunkowanych jest w stronę bardziej fashion, a mniej fetish/bdsm. To chyba pozytywny trend bo o ile kneble, uprzęże i obroże zawsze będą się z bdsm kojarzyły, to lateksowe suknie, długie rękawiczki, maski czy gorsety już niekoniecznie. A ja od początku istnienia tego bloga walczę to aby zobaczyć w fetyszowych strojach piękno i aby wyplenić jak najbardziej tradycyjne skojarzenia z ubraniem roboczym prostytutek. Wracając do masek - kilka klatek z filmów w których występują kobiety które troszeczkę zmieniły swoją twarz - Vaselisa i Rubber Tanja. Jak Wam sie takie coś podoba?



















czwartek, 12 stycznia 2012

Spóźnione życzenia noworoczne :)

Jak zwykle koniec roku to w naszym prywatnym życiu tak stresujący i zapracowany okres że dopiero teraz czuję się na siłach by zalogować się do bloga i życzyć wszystkiego najlepszego w już rozpoczętym 2012 roku. Przede wszystkim zdrowia i szczęścia w życiu osobistych ale również masy fetyszowych ubrań i pozytywnych przeżyć z nimi związanych.

Gummikasia i Gumon

środa, 30 listopada 2011

Świąteczne marzenia :)

Zaczyna się powoli okres zakupów przedświątecznych i wiele sklepów internetowych rozsyła informacje o specjalnych ofertach na fetyszowe ubranka. Korzystając z chwili czasu przeglądnąłem sobie strony sklepów w których czasami kupuję czy kupowałem jakieś ubrania i bardzo mi się spodobała kolekcja firmy Westwardbound. To dość znany na Wyspach producent fetyszowej odzieży. W czasach taniego funta dokonałem u nich zakupu dwóch masek oraz pończoch i mogę się o nich wypowiadać w samych superlatywach. Naprawdę produkuję ubrania dobrej jakości, ale nie o tym chciałem pisać bo równie dobrych producentów lateksowych ciuszków jest w Europie co najmniej kilku. Dawno nie byłem na ich stronie, ale gdy odwiedziłem ją tydzień temu powaliła mnie (cenowo zresztą też) kolekcja lateksowych ubrań. To już naprawdę nie są toporne gumowe ubrania, to małe dzieła sztuki i jeśli nawet zdjęcia są przejaskrawione (a nie powinny, to w końcu katalog producenta, a nie sesja zdjęciowa) prezentują się świetnie.



Na poczatek czarna krótka sukienka 1350 PLN


To jest moja faworytka - naprawdę prześliczna sukienka dla bardzo wyrafinowanej kobiety. Cena około 1500 PLN

Tu oczywiście najbardziej podoba mi się maska za jedyne 420PLN, choć wybrałbym inne kolory


świetny komplet dla dominującej kobiety około 1050 PLN



Trzyczęściowy komplet: bluzka, spódnica, pończochy - może dla jakiejś asystentki/sekretarki jako premia wartości 2000 PLN :)

Oczywiście świetnych kreacji w ofercie firmy jest o wiele więcej - zachęcam do odwiedzin strony. Potwierdza się ogólnie znany fakt - szałowe lateksowe kreacje nie są tanie, jak każde hobby kosztują. Jednak gdy któryś z panów czytających tego bloga ma na prezent świąteczny dla swej lubej około 2000 zł i oprócz tego lubicie lateks ostatnia propozycja wydaje mi się naprawdę warta uwagi. My w tym roku takiej kwoty nie mamy...... ale może kiedyś

wtorek, 18 października 2011

Dressing For Pleasure

Czytelnicy tego bloga mogą zapewne zauważyć, że bardzo często piszę o latach minionych, o dawnych fasonach i trendach. Przyznam się że wiedza o historii fetyszowych ubrań i w ogóle fetyszowego świata jest moim konikiem. Zawsze byłem ciekawy jak się to zaczęło, kto wywarł duży wpływ na to co mamy dzisiaj. Wielu miłośników fetyszu dzieli wszystkie zdarzenia na dwie ery -pre Internet i -post Internet. Okresem rozdzielającym są mniej więcej daty 1990-1995, a więc okres upowszechnienia Internetu, maili i początki zakupów online. To dzięki internetowi miłośnicy fetyszu z różnych krajów mogli zacząć wymieniać się swoimi zdjęciami, spostrzeżeniami i uwagami. Wreszcie można było bez skrępowania zamówić sobie np długie kozaki w męskim rozmiarze, czy choćby maskę lateksową, albo czapkę dominy dla swej lubej. I ten stan trwa do dziś. Jednak dla mnie ciekawszym okresem jest ten pierwszy, bardziej tajemniczy gdy wszystko było o wiele bardziej zakamuflowane i trudniejsze do zdobycia. W Polsce ten okres prawie nie istniał, a nieliczni szczęśliwcy mogli przywieźć coś z zagranicy za ciężko uciułane dewizy. Zostawmy jednak mroczny okres PRL-u, a przyjrzyjmy się dziś pismu które wychodziło na przełomie lat 80/90 w Wielkiej Brytanii. Tytuł mówi wszystko - "Dressing For Pleasure" - czyli ubieranie się dla przyjemności. Pismo owo zawierało wszystko co w tamtych czasach było ważne jeśli chodzi o świat fetyszu i było wydawane przez znaną i cenioną firmę Shiny International. Filmy takie jak "Maid to Wear Latex", czy "Rubber Loving Housewives" do dzisiaj są jednymi z najlepszych fetyszowych dzieł jakie kiedykolwiek powstały. Ale wróćmy do pisma. Była to publikacja przeznaczona dla zdeklarowanych fetyszystów i stanowiła rodzaj skrzynki kontaktowej dla osób o podobnych poglądach. Oglądając skany stron tego periodyku można zauważyć że oprócz profesjonalnych sesji dużo miejsca poświęcono w nim zwykłym ludziom którzy nadsyłali swoje zdjęcia ze spotkań, będących zalążkiem popularnych dziś "Fetish parties". Dużo miejsca zajmowały w nim artykuły i zdjęcia w typowo angielskich płaszczach przeciwdeszczowych - Mackintoshach, które trzeba przyznać do dziś robią niezłe wrażenie. Poniżej przedstawiam kilka okładek tego pisma i parę ciekawszych kreacji dający pogląd na fetyszową scenę około ćwierć wieku temu. Skany kilku numerów są dostępne w Internecie, dlatego też nie będę ich tutaj kopiował. W każdym razie jedno jest pewne - takiego pisma w Polsce brakowało.



















wtorek, 6 września 2011

Coś dla Panów

Wiele napisaliśmy już postów o fetyszowych strojach dla Pań, ale jak do tej pory kompletnie pomijaliśmy temat ubrań dla mężczyzn. Jest to chyba bardzo kontrowersyjna i drażliwa sprawa. Najprościej powiedzieć- facet w łóżku powinien być nagi i zamieść tą całą sprawę pod dywan. Tak sądzi chyba większość społeczeństwa. Z mojego doświadczenia wynika że kobietom nie są aż tak bardzo potrzebni faceci ubrani w seksowne ciuchy i raczej ogólnie kojarzy się to im źle. A jak źle, to chyba wiadomo. Facet ubierający do alkowy coś więcej niż majtki ze słonikiem, lub podobnie idiotyczny gadżet to pewnie sadystyczny zboczeniec, o nieokreślonej orientacji seksualnej. Ale zostawmy dywagacje na ten temat i skupmy się na tym w jakie fetyszowe ubrania dla panów można się zaopatrzyć. Najbardziej chyba znanym rodzajem jest ubranie mastera. A więc skórzane chapsy (to taki specyficzny rodzaj spodni), uprząż, oraz czapka przypominająca te które noszą dominy. Drugim może nawet częściej oglądanym zestawem jest catsuit z maską zwykle czarny a maska zakrywająca całą twarz. I to by było na tyle jeśli chodzi o ubrania typowo dla facetów. Cóż niewielki wybór. Chcąc nie chcąc wielu fetyszystów sięga po elementy stroju zarezerwowane raczej dla kobiet, a co bardziej zaawansowani przebierają się całkowicie w kobiety. Nie piszę to o medycznej zmianie płci, tylko raczej crossdressingu. Zauważyłem że dość często panowie używają długich kozaków, lateksowych pończoch i rękawiczek. Wielu producentów butów dostrzega te potrzeby i rozmiarówka np. Pleasera kończy się na naszych rozmiarach 45-46. I na tych ekstrawagancjach moja potrzeba eksperymentowania się kończy. Mam długie kozaki, pończochy z lateksu, rękawiczki, uprząż i czapkę i czasami używam całego tego kompletu. Ale nie myślcie że tutaj się kończy świat fetyszowych ubrań dla facetów. Nie tutaj dopiero zaczyna się świat przebieranek i transformacji. Jednym z klasycznych rytuałów dominacji jest przebranie swojego niewolnika w uniform pokojówki i uczynienia go tzw Sissy Maid. Po ilości i wyborze dostępnych uniformów wynika że jest to bardzo często kupowany gadżet. Innym dość często używanym gadżetem są maski przedstawiające twarz kobiety. Najsłynniejszym chyba duetem wykorzystującym takie maski jest Rubbersisters. Gumowe siostrzyczki wyniosły transformację do bardzo wysokiego poziomu i muszę przyznać że ich zdjęcia i filmy oglądam z przyjemnością. Co do skłonności facetów do przebierania się w różne fetyszowe ubrania - to nie dziwię się - prawdziwy fetyszysta choć raz chciałby przez moment wyglądać tak jak siostrzyczki. To tylko kwestia odwagi i finansów. Temat przebieranek Panów to bardzo delikatna sprawa akceptowana przez niewielki krąg osób. Myślę jednak że nie można pominąć tego zjawiska, ponieważ jest to blog o fetyszowych strojach, a takie kreacje niewątpliwie nimi są. Myślę że ten temat warty jest rozszerzenia. Na koniec kilka zdjęć siostrzyczek....






wtorek, 23 sierpnia 2011

Lateksowe zakonnice


Dość dawno temu opisywaliśmy stroje pokojówek i pielęgniarek jako najczęściej spotykane fetyszowe uniformy. Występują one w wielu odmianach, od kompletnie nieciekawych ubranek za 50zł do poważnych kreacji heavy rubber. Zapomnieliśmy jednak o jednym rodzaju uniformów - stroju lateksowej zakonnicy. Dlaczego tak podkreślam że lateksowej. Bo według mnie lateks szczególnie nadaje się do tego typu kreacji z uwagi na duże czarne błyszczące powierzchnie, oraz nakrycie głowy zakonnicy, czyli maskę z otwartą/zakrytą twarzą i welon. W sumie to właśnie
nakrycie głowy jest obowiązkowym elementem tego stroju. Reszta może być dowolna, ale najbardziej podobają mi się właśnie długie do ziemi lejące się habity, będące kopią prawdziwych strojów zakonnic. Tak nie bardzo pasuje mi biustonosz, body czy krótka spódniczka. No chyba że jako druga warstwa fetyszowej odzieży. Niestety ze względu na ilość materiału jaki trzeba zużyć do produkcji uniformu, takie cuda są dosyć kosztowne, ale chyba warte inwestycji.Oprócz lateksu ciekawe też są stroje z lacku. Na koniec jak zwykle kilka zdjęć.