Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą latex. Pokaż wszystkie posty
środa, 10 grudnia 2008
Witam bo bardzo długiej nieobecności. Postanowiłam trochę zmienić charakter wpisów. Mianowicie skupię się na temacie który mnie ostatnio najbardziej kręci, mianowicie maskach z ponytailem i najlepiej z otwartą twarzą. Sprawiłam sobie ostatnio kolejną taką, czarną z czerwonym lateksowym warkoczem (niezbyt fortunna nazwa) - efekt przeszedł wszelkie oczekiwania. Taka maska i wyrazisty makijaż to świetny sposób na doprowadzenie partnera do szaleństwa - o ile nie jest z tych którzy nie uznają w łóżku żadnego ubioru. Tak więc zebrałam niezłą kolekcję zdjęć i capsów z filmów gdzie występują właśnie tak ubrane kobiety. A niestety galerii i filmów z takimi maskami nie ma za wiele, zwykle jak już to maska zakrywa całą twarz. One też są super, ale nie aż tak. Do zobaczenia
wtorek, 9 września 2008
No to zaczynamy zabawę - ciekawe jak długo potrwa
Pierwszym wpisem na blogu warto się chyba przedstawić. Na imię mi Kasia, choć poważniej brzmi Katarzyna. Moje zainteresowania o których będę tu pisać to w głównej mierze fetyszowe ubranka. Jest to moja obsesja i mój partner podziela ten pogląd, a tak własciwie to on mnie zaraził. Ale ja wyznaję zasadę - przebieranki w łóżku i alkowie dotyczą obydwóch stron. Jak chcesz bym ubrała się dla Ciebie jak domina w gorset i długie kozaki nie możesz być nagi. Wskazany jest mundurek pokojówki, duże rozmiary można kupić, nie ma zmiłuj się. Często faceci chcą by ich panie wyglądały jak gwiazdy porno, a sami nie chcą ubrać się w kombinezon z lacku. U mnie nie ma miejsca na takie rzeczy - mój facet posiada pełny zestaw fetyszowych damskich ciuszków. Podzielę się z wami moimi przemyśleniami, marzeniami i opowieściami. Na pewno nie zobaczycie tutaj naszych zdjęć, co najwyżej zdjęcia ubranek jakich używamy w chwilach uniesień. Jesteśmy realnie żyjąco "normalną" parą. Nie praktykujemy żadnych zachowań w typie bondage, sado-maso, pissing czy innych tego typu praktyk, choć zdaję sobię sprawę że patrząc na nasze stroje można odnieść zupełnie inne wrażenie. Po prostu lubimy się tak ubierać i nie dorabiamy do tego żadnej filozofii. Co nie znaczy że nie mam czasami marzeń o troche innym seksie..... Starczy na początek, muszę poorganizować trochę tego bloga, żeby jakoś wyglądał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)